Huta Szkła Gospodarczego „Tarnów”

W 1934 r. w Tarnowie, przy ul. Św. Trójcy 251, dr inż. Walter Heinrich otworzył hutę szkła. W 1939 r. huta zatrudniała 180 pracowników. Produkowano szkło użytkowe: kieliszki, wazony, ale także kryształy oraz naczynia żaroodporne.

Wybuch wojny w 1939 r. nie spowodował większych zmian w produkowanym asortymencie; dopiero w 1941 r. huta zmuszona została do wprowadzenia produkcji na cele wojskowe – były to głównie butelki apteczne.

Wycofujące się wojska niemieckie zagrabiły praktycznie cały majątek huty, zrabowano nawet elementy stalowe. Produkcja ruszyła w 1946 r. początkowo pod szyldem Państwowej Huty Szkła dr inż. W. Heinricha,  później kolejno: Państwowej Huty Szkła,  Huty Szkła Opakowaniowego “Tarnów” (lub Zakłady Szkła Opakowaniowego „Tarnów”). Wytwarzano głównie opakowania szklane, gdyż brakowało wykwalifikowanej kadry hutniczej. 

W 1957 r. powrócono do produkcji przedwojennego asortymentu ręcznie formowanego szkła użytkowego, m.in. szklanek, kieliszków, kufli.  Zmieniono nazwę  huty na: Zakłady Szkła Gospodarczego „Tarnów”, następnie Huta Szkła Gospodarczego “Tarnów”.

W latach 60. XX w. huta zatrudniała ok. 250 pracowników. Rozwój produkcji wiązał się z koniecznością rozbudowy. W 1966 r. został uruchomiony nowy zakład produkcyjny na Piaskówce. Pracę w nim rozpoczęło 436 osób. Pełne moce produkcyjne huta osiągnęła w 1972 r. (1033 zatrudnionych). Produkowano ręcznie formowaną szklaną galanterię w szerokim asortymencie, której duża część była przeznaczona na eksport, m. in. do USA. W 1978 r. rozpoczęto produkcję automatyczną szklanek i kieliszków.

W 1971 r. HSG „Tarnów” weszła w skład Zjednoczenia Hut Szkła Gospodarczego i Technicznego „Vitropol” w Sosnowcu; w 2001 r. znalazła się w Grupie Kapitałowej Krosno. W 2008 r. została połączona z Krośnieńską Hutą Szkła KROSNO S.A. 

Najwyższe zatrudnienia zakład osiągnął w 1980 r. – 1500 pracowników, produkcja: 5662 tony szklanych wyrobów.

Hutę Szkła Gospodarczego „Tarnów” zamknięto w 2012 r.

Projektanci związani z hutą: Józef Górski, Barbara Kaczmarek-Górska

Dodaj komentarz